10 Spotkania, które leczą

Istnieją w człowieku, ale nie są nazwane, nie pojawiają się wprost w strumieniu świadomości człowieka. Nie stają się więc przesłanką świadomych wyborów, racjonalnych zachowań. Wpływają jednak na zachowanie, lecz wyłącznie na te jego elementy, które nie są przez jednostkę w pełni świadomie planowane, intencjonalne. Zahamowanie procesu werbalizacji wewnętrznej może być traktowane jako forma obrony stosowana wówczas, kiedy zawodzą inne środki znane, możliwe do użycia przez dziecko. Jak widać więc, przyjęty sposób obrony może zacząć działać przeciw człowiekowi.

Wspomniane tu ograniczenia werbalizacji wewnętrznej mają charakter obrony wówczas, gdy w powierzchniowej części „ja” doświadczenie jest reprezentowane w sposób tendencyjny. Dzieje się tak, kiedy selekcjonowane są informacje niezgodne z przekonaniami, przewidywaniami. A ponadto gdy proces ten przebiega wbrew świadomości człowieka. Zdolność do kontrolowanego przez jednostkę zatrzymywania dialogu wewnętrznego (jaką obserwuje się np. u osób medytujących) może być uznana za zjawisko pożądane. Werbalizacja przywiązuje nas do ziemi. Bez niej rozpada się nasz społeczny świat. Zatrzymanie dialogu wewnętrznego prowadzi do głębokiej zmiany pojęć o świecie, do takich obszarów ludzkiej egzystencji, do których czytelnika nie będę dalej prowadzić. Przedmiotem szczególnej uwagi uczynię natomiast obronne nienazywanie, niezdawanie sobie sprawy z części własnego doświadczenia.

Gdy nie działa proces werbalizacji wewnętrznej, własne doświadczenie człowieka nie znajduje pełnego odbicia, reprezentacji w jego systemie wiedzy językowej. Filtr taki działa także wobec strumienia świadomości. Stąd zastosowany system obronny blokuje zdawanie sobie sprawy z ważnych, ale głębiej ukrytych potrzeb człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *