specjalistyczne zabiegi

Christine Maggiore cz. II

Prawdopodobnie dalsze dni byłyby najgorszymi dniami naszego życia, gdyby nie stojąca na półce książka „A jeśli wszystko, co wiesz o AIDS, to po-mówienia?”, którą przesłano nam w prezencie. Przeczytałam ją, skontaktowałam się z Christine Maggiore i z jej pomocą natychmiast zaczęłam realizować odmienny plan postępowania, zakła-dający m. in. zerwanie wszelkiego kontaktu z mo-im lekarzem, by w ten sposób uniknąć ścigania przez „policję do spraw HIV”. (…)

Owocem mojej ciąży była zdrowa, szczęśliwa i karmiona piersią dziewczynka. Następnie nawiązałam kontakt z lekarzem medycyny holistycznej, który wspierał całą naszą rodzinę w decyzji, by prowadzić całkowicie normalne życie. Normalne, poza ciągłym strachem o to, że odbiorą nam naszą córkę z powodu wyborów, jakich dokonaliśmy w sprawie naszego zdrowia. Tydzień temu zadzwonił do nas specjalista do spraw chorób zakaźnych, który jakiś czas temu sugerował nam rozpoczęcie regularnego przyjmowania leków. Z chwilą, kiedy dowiedzieliśmy się, że kuracja farmakologiczna nie jest jedynym wyjściem z sytuacji, przestaliśmy uczęszczać na spotkania i od roku nie mieliśmy z nim kontaktu. Dzwonił, by upewnić się, że cała rodzina stosuje się do zaleceń »odpowiedniego leczenia«. Codziennie dziękuję Bogu za to, że nie daliśmy się wciągnąć w ten system, który nie pozostawiał nam żadnych możliwości wyboru. (…)

Nie wiem, od jak dawna jesteśmy osobami HIV- pozytywnymi. Czy byliśmy nimi jeszcze przed na-szym pierwszym spotkaniem osiem lat temu? Może od maja 1998 roku? Doszukiwanie się konkretnej daty nie ma większego sensu. Jedyne, co w naszym przypadku miało ogormny sens i wartość to dzień, w którym dowiedzieliśmy się, że większość naszych dotychczasowych przekonań na temat AIDS mija się z prawdą”. Stacey Armstrong, Austin, TX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *