lekarstwa

Christine Maggiore i jej kuracja

„Jestem osobą HIV-pozytywną od 1983 roku i po-stanowiłem nie dać wirusowi szansy przejęcia kon-troli nade mną. Odmówiłem stosowania leczenia przy użyciu AZT, ponieważ byłem świadkiem powolnej śmierci wielu osób decydujących się na tego typu terapię. Zamiast tego postawiłem na zdrowe odżywianie i witaminy. (…)

W 1987 roku zmarł mój partner, co było dla mnie ogromnym ciosem. Przez kolejne pięć lat toczyłem walkę z uzależnieniem od alkoholu. Wreszcie doszedłem do wniosku, że jeżeli nie poddam się kuracji farmakologicznej, umrę z nadmiaru alko-holu, a nie chciałem w ten sposób skończyć. (…) Kiedy z 1996 roku pojawiły się koktajle lekowe, wybuchła totalna histeria. Wyprodukowano nowe wspaniałe testy, oferowano nowe lepsze leki, każdy miał szanse na dłuższe życie. To była pierwsza dobra rzecz, jaka zdarzyła się w dziedzinie AIDS przez ostatnie piętnaście lat. Chłonąłem wszystkie pojawiające się raporty mediów, co wpłynęło na moją decyzję o podjęciu leczenia. Przez pewien czas nie zauważałem u siebie żadnych skutków ubocznych oprócz wzrostu poziomu cholesterolu. Po dziewięciu mie-siącach kuracji zacząłem tracić na wadze, ale wyglądałem dużo szczuplej niż w rzeczywistości, ponieważ bardzo zmizerniałem na twarzy. Urósł mi nieproporcjonalny do mojej sylwetki brzuch, zapadły się policzki, a ramiona stały się bardziej kościste. Wtedy po raz pierwszy od otrzymania pozytywnej diagnozy poczułem się poważnie chory. (…)

Moją ostatnią deską ratunku było skontaktowanie się z Christine Maggiore, po rozmowie z którą i po rocznym leczeniu zaprzestałem kuracji. Od tamtej pory nie mam problemów ze zdrowiem, a moje ciało wróciło do normy. Na początku mój lekarz nie zgodził się z moją nagłą decyzją, ale po jakimś czasie zaczął mnie wspierać w walce o zdrowie. Czuję się doskonale i nie chcę patrzeć w przeszłość. Nie chodzę na siłownię, nie ćwiczę, ale codziennie wychodzę z moim psem na długie spacery. Przynajmniej raz dziennie powtarzam sobie, że moje ciało jest zdrowe i zamierzam żyć jak najdłużej”. Adam Shane, Toronto, Canada

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *