Zrost

CZYJE KORZYŚCI PRZEWYŻSZAJĄ RYZYKO?

Udokumentowane skutki zażywania AZT, znanego również pod nazwą zydowudyna, retrowir-zydowudyna i ZDV. AZT jest także jednym z aktywnych składników leku Combivir.

„U dzieci i ich matek z HIV-1 leczonych Zydowu- dyną stwierdzono »większe prawdopodobieństwo nabycia poważnych chorób« w porównaniu z dziećmi nieleczonymi. U pierwszej grupy istniało też większe ryzyko wystąpienia niewydolności immunologicznej oraz szybszej śmierci”.

Reuters Health, 2 czerwca, 1999 w odpowiedzi na raport z 28 maja, 1999 w sprawie AIDS 13:927-933 „Po opublikowaniu badania przeprowadzonego przez grupę naukowców z Narodowego Instytutu Nowotworowego w Waszyngtonie pojawiło się wiele pytań. W czasopiśmie pt. »AIDS« (część 13, str. 919) czytamy, że AZT wnika w DNA białych krwinek u ludzi stosujących leczenie – w tym także ciężarnych kobiet i ich dzieci. Dzieje się tak z powodu naśladowcy AZT, tymidyny, jednej z nukle- ozydów stanowiących kod genetyczny. Olivero wraz kolegami ostrzega, że owe zmiany podnoszą ryzyko rozwoju nowotworu”.

Michael Day, New Scientist, 26 czerwca, 1999 rok „Badając częstotliwość wad noworodków w tej populacji (kobiet HIV+ biorących AZT w czasie ciąży) odnotowaliśmy osiem takich przypadków (10%) na 80 zdrowych urodzeń”.

Kumar et Al., Zydowudyna w czasie ciąży: Raport 104 przypadków a wady noworodków, Magazyn o AIDS, część 4, 1994 rok „Interesującą w wynikach analizę przeprowadził Stephane Blanche ze szpitala Necker w Paryżu. Przebadał on około 1000 ciężarnych kobiet z HIV i odkrył, że osiem z nich urodziło dzieci, które mimo iż nie były zarażone HIV, cierpiały na scho-rzenie neurodegeneracyjne, uśmiercające swoją ofiarę w okresie wczesnego dzieciństwa. Schorzenie, na które zwraca uwagę Blanche, ma swoją przyczynę w anomaliach mitochondriów, »elektrowni« wewnątrz naszych komórek. Matki wszystkich tych dzieci zażywały kombinację leków AZT i 3TC od 32 tygodnia ciąży. Zaobserwowane schorzenie jest niezwykle rzadkim zaburzeniem mito- chondriów, o którym mówi się, że występuje raz na 100 tysięcy przypadków”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *