pudełka na kosmetykibio-force.ie/dentistry-limerick/

Doznawanie lęku

Potrzeba czułości i troski mogła być skojarzona przez nią z cierpieniem, lękiem przed ponownym przeżyciem utraty. Lęk mógł hamować Marysię przed zdawaniem sobie dokładnie sprawy z własnych pragnień i ujawnienia ich na zewnątrz. Dowodem na zasadność takiego rozumienia głębszej warstwy „ja” Marysi są zaobserwowane zmiany w toku psychoterapii. Gdy ujawniona została jej potrzeba uzyskiwania czułości i troski, rzadziej zachowywała się agresywnie wobec koleżanek i ojca. Chciała z nim rozmawiać, usłyszeć, co sądzi o samobójstwie matki. Przerwała homoseksualne związki. Nawiązała kontakt z chłopakiem. Wobec niektórych ludzi zaczęła również odczuwać lęk.

Zazwyczaj doznawanie lęku traktuje się jako zjawisko negatywne. Odczucie to jest bowiem nieprzyjemne, prowadzi często do destruktywnych zmian w zachowaniu się człowieka. Jednakże pojawienie się lęku u Marysi uznałam za zjawisko konstruktywne. Po pierwsze, jego wystąpienie można było traktować jako przejściowe. Po drugie, było ono przejawem głębokich zmian w osobowości. Osoby takie, jak Marysia, działają pod wpływem doraźnych impulsów, tzn. sprawiają wrażenie, jakby nie potrafiły przewidywać zdarzeń, konsekwencji własnych zachowań w przyszłości. Kary mają mały wpływ na ich zachowanie – szczególnie trudno bowiem kierować się im wyobrażonymi antycypowanymi negatywnymi skutkami swoich zachowań. Kary, wyrzuty sumienia, wstyd nie są w stanie hamować ich zachowania. Osoby takie nie biorą odpowiedzialności za swoje życie, przerzucają własne niepowodzenia na innych.

Z historii Marysi wynika, że impulsywne zachowania nie służą zaspokojeniu głębokich potrzeb. Satysfakcja z agresywnego zachowania spełnia swoją rolę, dopóki własne głębsze potrzeby nie zostaną rozpoznane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *