projektmasaz

Dzieciństwo matki Grażyny

Matka Grażyny opowiadała, iż jej własna matka była bardzo wymagająca. Postępowanie wobec Grażyny miało być przeciwieństwem surowych rygorów obowiązujących w domu matki. Dlatego z mężem zdecydowali, aby Grażyny nie wysyłać na studia. Uważali, że najlepiej jej będzie w domu przy wykonywaniu typowo kobiecych czynności. Mam nadzieję, że uważny czytelnik dostrzegł niewielką różnicę w strategii postępowania wobec Grażyny i w stosunku do matki ‚Grażyny. W obu przypadkach narzucano dziecku to, co rodzice uznawali za dobre dla niego. Różnica dotyczyła tylko treści scenariusza na życie. Grażyna miała być „kurą domową”, a jej matka – kobietą o wysokich ambicjach, robiącą karierę.

Skoncentruję jeszcze uwagę na dzieciństwie matki Grażyny. Pamiętała ona chłód płynący od matki, jej karcące spojrzenia. Przypominała sobie przeżywany w stosunku do matki lęk z domieszką złości. Zachęcałam do wyrażenia tej złości. Aby to ułatwić, zaproponowałam, żeby wszyscy członkowie grupy (rodzice

1 terapeuci) zbudowali z materaców mur. Mieliśmy potem ten mur zburzyć (symbolizować mógł dystans w relacjach z matką). Zadanie to rodzice, a głównie matka Grażyny, zaczęli początkowo wykonywać nieśmiało. Potem zburzyliśmy mur, rzucaliśmy materacami z krzykiem. Stopniowo rodzice rozluźnili się, zaczęli żartować, śmiać się. Jedna z matek ?rozbawiona zapytała mnie, czy jej syn – kiedy rzuca w ośrodku materacami – też sobie wyobraża, że rozładowuje się na rodzicach. Wszyscy zaśmialiśmy się. Mogłam przypuszczać, że zaczynają rozumieć, że każdemu z nas dobrze robi rozładowanie emocji, na co pozwala psychoterapia.

W miarę grupowych spotkań psychoterapeutycznych matki i córki zauważyliśmy, że Grażyna więcej odczuwa,. lepiej zdaje sobie sprawę z wydarzeń toczących się w jej wewnętrznej rzeczywistości. Zaczęła dostrzegać swoje potrzeby i stopniowo coraz bardziej je uzewnętrzniać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *