Etap pracy psychoterapeutycznej z Tomkiem

Podane tu przykłady ilustrują rzutowanie na osobę psychoterapeuty własnych doświadczeń z przeszłości. Uczestnicy treningu zachowywali się tak, jakbym traktowała ich w sposób analogiczny, jak czynili to rodzice w dzieciństwie. Występował więc tu błąd percepcji – przypisywali mi cechy własnych rodziców (z przeszłości). Powtarzali także swoje dziecięce zachowania, przeżywali dawne odczucia – bali się mnie, czuli żal, że się nimi nie interesuję itp.

Opisana tu reakcja przeniesienia ma swoją specyficzną dynamikę, którą można zaobserwować przy dłużej trwającym kontakcie z pacjentami. Osoba psychoterapeuty może być kolejno identyfikowana z poszczególnymi znaczącymi osobami z dzieciństwa (np. z ojcem, matką, babcią, bratem). Opisywana reakcja w różnych etapach rozwoju może przyjmować bądź to negatywną, bądź to pozytywną formę. Tak więc psychoterapeuta może być raz nienawidzony, atakowany – a następnie adorowany, obdarzany miłością. Niekiedy pacjent ustosunkowuje się pozytywnie do jednego z członków zespołu terapeutycznego, do innych negatywnie. Ostatnia prawidłowość przypomina mi pewien etap pracy psychoterapeutycznej z Tomkiem.

Tomek był małomówny, zahamowany w grupie. Narzekał na zły nastrój. Zwróciłam uwagę, że uaktywniał się, gdy byłam przez innych członków grupy atakowana. Bronił mnie wtedy. Popierał też wysuwane przeze mnie propozycje. Natomiast kiedy pod moją nieobecność spotkanie grupowe prowadzili pomagający mi w pracy studenci psychologii, Tomek wyraźnie zmienił zachowanie. Stał się wyjątkowo aktywny, i to w destruktywny sposób. Odrzucał wszelkie propozyćje moich pomocników, atakował ich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *