http://laserline.pl

Historia Kamila

Będąc w liceum Kamil zaangażował się mocno w związek z dziewczyną, ale nie został przez nią poważnie potraktowany. Jego pierwsza miłość skończyła się głęboką depresją i myślami samobójczymi. To doświadczenie także mogło go skłonić do nieangażowania się silnego w związki z ludźmi. Jego zranione „ja” głębokie zostało ukryte. „Ja” powierzchniowe zachowało emocjonalny dystans wobec otoczenia. Obserwowane u Kamila ograniczenie ekspresji pociągało za sobą negatywne skutki. Tracił energię na hamowanie uczuć, brakowało mu jej zaś, kiedy miał coś robić. Stąd częste stany zmęczenia nawet rano, bezpośrednio po obudzeniu się. Ponadto wzbudzona, a nie rozładowana energia kumulowała się, by w nieoczekiwanych okolicznościach wybuchnąć z wielką siłą. I wówczas zdarzało się to, czego chciał unikać – niekontrolowane rozładowanie emocjonalne. U Kamila występowało zablokowanie świadomości własnych doświadczeń. Jego niezadowolenie wynikało niekiedy z tego, że zachowania przestawały mieć sens, bo nie wyrażały tego, co ważne dla „ja” głębokiego. Własne „ja” nie jest wówczas definiowane przez identyfikowane uczucia. Znaczenie mają zaś wypowiadane przez autorytety (matkę) przekonania. „Ja” głębokie Kamila ujawniane było niekiedy podczas moich indywidualnych spotkań

z nim. W grupie psychoterapeutycznej nie czuł się nigdy na tyle bezpiecznie, aby wyrażać wprost swoje odczucia. Jak wiemy, „ja” głębokie zawiera treści intymne. Może być innym ujawniane, gdy otoczenie spostrzegane jest jako godne zaufania, kiedy daje poczucie bezpieczeństwa. „Ja” głębokie domaga się uzewnętrznienia. Kiedy zostaje ujawnione, człowiek potrzebuje od innych akceptacji, ciepłego przyjęcia, zrozumienia.

Miałam wrażenie, że Kamil ujawnił w mojej obecności cząstkę własnego „ja” głębokiego mówiąc o swojej młodzieńczej miłości. Był emocjonalnie poruszony, wspominając bolesne odrzucenie przez dziewczynę. Opowiadając mi o tym nie był jednak tak napięty, jak zazwyczaj. Wydaje się, że czuł, iż akceptuję jego przeżywanie. Niedługo potem zaczął zajmować się pisaniem pracy magisterskiej. Okres wakacji przerwał na dłuższy czas nasze spotkania. Kiedy zjawił się po wakacjach, był znów napięty, bo żona spodziewała się dziecka. Ponownie był zahamowany w ekspresji emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *