Indywidualny i specyficzny powód trudności

Tak jak zadaniem terapeuty jest wskazać pacjentowi na niepełne wyrażanie własnego „ja”, tak pacjent te odkryte luki powinien wypełniać indywidualnymi treściami.

Nie sądzę, aby istniała w doświadczeniu każdego człowieka jedna czy kilka określonych (jakaś zamknięta lista), pierwotnych przyczyn powstawania trudności. Nie dążę do szufladkowania problemów moich pacjentów. Każdy ma własny, indywidualnie specyficzny powód trudności (czynnik uruchamiający cały opisywany przeze mnie proces).

Niektórzy autorzy sądzą, że niezbędne dla zdrowej psychicznie egzystencji jest poczucie własnej wartości. Gdy rodzice (a w przyszłym dorosłym życiu małżonek) nie zaspokajają tej potrzeby, zostaje uruchomiony proces chorobowy. Dla innych autorów najważniejszą znów potrzebą jest dążenie do osiągnięcia mocy, władzy.

Przypisywanie jakimkolwiek tendencjom charakteru uniwersalnego nie wydaje się uzasadnione, dlatego mówiąc o czynniku uruchamiającym proces tworzenia się trudności nie należy wskazywać treści przeżyć, jakości sytuacji, z jaką nie radzi sobie małe dziecko. Sądzę bowiem, że treść, jakość doświadczenia mogą być bardzo indywidualne. Ważne natomiast jest, co dziecko robi z własnymi silnymi emocjami, z trudną sytuacją, w jakiej się znalazło. Przyczyną choroby jest bowiem niezdolność do radzenia sobie w dzieciństwie z konfliktem dotyczącym relacji ze światem zewnętrznym i pozostające w związku z tym problemy w obrębie rzeczywistości wewnętrznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *