JAK DOCHODZI W historii życia większości

ZABUKZJiiJN nia spogoby obrony użyte przez nich doraźnie zmniejszały cierpienie, jednak na dłużej okazywały się nieefektywne, nie rozwiązywały bowiem problemu. Tak więc doświadczenia te stawały się czynnikami zaburzającymi rozwój. U innej kategorii pacjentów ujawniał się inny aspekt wczesno- dziecięcych doświadczeń. Otóż okazywało się, że znaczące osoby nie zaspokajały ich ważnych potrzeb. W dzieciństwie pozbawieni więc byli pozytywnych emocji, troskliwej uwagi rodziców. Brak tej kategorii doświadczeń jest czynnikiem hamującym rozwój człowieka.

Już wcześniej sygnalizowałam, że uruchomiony przez wczesno- dziecięce doświadczenia proces nie musi doprowadzić do powstania zaburzeń. Dzieje się tak, gdy w okresie dorastania człowiek wykorzysta pojawiające się szanse zmiany swojego funkcjonowania. W tej bowiem fazie życia wzrasta świadomość własnego „ja”, co daje możliwość spojrzenia na nowo na własną osobę i otaczający świat. Stąd wynikać może decyzja o zmianie projektu na życie.

Jeśli szansa taka nie zostanie wykorzystana, dochodzi do nasilenia trudności i wystąpienia symptomów chorobowych. Są one sygnałem, że coś złego się dzieje z człowiekiem. Można je traktować jako pewien (przekazywany w sposób niezamierzony) komunikat. Bywa on pewną informacją dla otoczenia, niekiedy wymusza zmianę postępowania innych ludzi. Jest także sygnałem dla nas samych – że nie radzimy sobie w życiu.

Po omówieniu czterech powyższych wątków omówię rolę rodziców w powstawaniu zaburzeń u dzieci i w psychoterapii. Jest to złożony problem. Rozważając go uwzględnię wyłącznie te przypadki, w których intencje rodziców były pozytywne, kiedy kierowali się dobrem dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *