Stomatolog Kraków

Katarzyna – pustka wewnętrzna

Przybyła do ośrodka psychoterapeutycznego, skarżąc się na doznawaną pustkę wewnętrzną. Martwi się, że w ostatnim okresie zaczynają się dziać z nią dziwne rzeczy. Ma wrażenie, że coraz słabiej reaguje na to, co ją otacza. Nie interesują jej ludzie ani studia. Nie ma ochoty nic robić. Ma wątpliwości, kim w ogóle jest. Czuje, jakby rozpływała się jej własna tożsamość. Pierwsza rozmowa ze mną nie zrobiła na niej wrażenia. Nie było w niej żadnych emocji, którymi mogłaby się ze mną podzielić.

Na jednym ze spotkań grupy psychoterapeutycznej Kasia powiedziała nam o konflikcie, jaki powstał pomiędzy nią a koleżankami z pokoju (mieszkała w domu akademickim). Aby lepiej poznać istotę nieporozumienia, zaproponowaliśmy jej udział w psy- chodramie. W toku jej trwania Kasia przekomarzała się z koleżankami, żartowała z nich, krytykowała je. Niezbyt jasno określała swój stosunek do nich. Po odegranej scence otrzymała informacje zwrotne. Kilka osób w grupie stwierdziło, że pragnie ona uzyskać zainteresowanie swoich koleżanek i dokucza im, bo tej potrzeby nie zaspokajają. Zapytałam ją, czy przypomina sobie inne podobne sytuacje, w których pragnęła uzyskać cudze zainteresowanie i nie udało jej się osiągnąć tego. Odpowiedziała, że tak było pomiędzy nią i matką. Poprosiłam, aby wyobraziła sobie, że na wprost niej siedzi matka. Zachęciłam, aby powiedziała – w taki sposób, jakby mówiła do matki – co teraz odczuwa. Kasia długo milczała. Usiadłam koło niej. Powiedziała, że w domu nie zauważano jej – jakby była nieobecna. Dodałam kilka słów – w jej imieniu – na-zywających uczucia, jakie mogła wtedy odczuwać. Siedziałam blisko niej i wyraźnie czułam, jak narastają w niej emocje. Poczułam taki jej smutek i żal, że pociekła mi łza z oka. Powiedziałam, że płaczę za nią. Usłyszałam, że jej też chce się płakać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *