Kontakty z rodzicami i ich udział w spotkaniach rodziców innych pacjentów

Syn chronił ją przed samotnością, określał istotną część jej „ja”. Nadopiekuń- czość matki przyczyniała się do zachowania status quo w jej kontaktach z dzieckiem. Marek był wyizolowany z grona rówieśników. Doświadczenia z kontaktów z matką były najważniejszą sferą jego życia, określającą jego „ja”, własną tożsamość. Osoba matki była istotną częścią tego świata, dającą bezpieczeństwo jego „ja”.

Podsumowując: na początku naszych psychoterapeutycznych kontaktów Marek prezentował się jako osoba nie mająca innych problemów poza trudnościami w uczęszczaniu do szkoły. Chłopiec nie miał orientacji co do przyczyn takiego stanu rzeczy. (Lęk został oderwany od przyczyny). Pacjent nie umiał także wyrażać własnych przeżyć. W grupie psychoterapeutycznej był niezwykle bierny. Jego doświadczenia były szczelnie zamknięte przed innymi. Nic nie mówił spontanicznie. Zapytany wypowiadał się skąpo. Tak jak przeżycia Marka nie odzwierciedlały jego myśli, tak też doświadczenia nie wydostawały się na zewnątrz, nie przeradzały się w komunikaty dla innych. Jego „ja” było mało znane innym.

Głębsza warstwa doświadczenia chłopca dotyczyła zagrożenia przeżywanego w związku z groźbą utraty matki. W toku psychoterapii Marek zaczął wyrażać własne pragnienia, odrębne od rodzicielskich. Były to przejawy protestu, a więc kształtowania się poczucia tożsamości, niezależnego od matki „ja”. Nasze kontakty z rodzicami i ich udział w spotkaniach rodziców innych pacjentów sprzyjały akceptacji tych skromnych sygnałów protestu, nienisz- czeniu oznak ujawnianego własnego „ja”. W tym czasie Marek zaczynał też nawiązywać kontakty z rówieśnikami, co tworzyło warunki ułatwiające kształtowanie się poczucia własnej tożsamości. Spod warstwy symptomów chorobowych (fobii szkolnej), bierności w kontaktach społecznych, braku wyraźniejszych odczuć, poglądów wydostała się głębsza część „ja” chłopca. Były w niej zalążki protestu, chęć zbliżenia się do rówieśników, posiadania własnej dziewczyny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *