Leki na PCP

Jak zwykło się słyszeć w organizacji »Zdrowi i pełni życia«: »Spokojnie, to tylko informacja«. Istnieje inna strona historii HIV/AIDS. Myślę, że każda osoba z HIV lub AIDS powinna mieć prawo dostępu do wszystkich informacji na ten temat, by móc podjąć samodzielną, świadomą i najlepszą decyzję dla niej samej. Seminaria, otwarte debaty i dyskurs społeczny jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziły. Wszystkim powąt-piewającym radzę, by wzięli głęboki wdech, otworzyli umysły i zabrali się do lektury”. David Fink, San Francisco, CA

„Jestem HIV-pozytywny od szesnastu lat. Jestem pisarzem i aktorem, a w swojej pracy podkreślam swą wolę walki i determinację w odniesieniu do śmierci i zależności od medycyny tak nierozerwal-nie łączonych z HIV. Nie chcę wchodzić w szcze-góły badań medycznych, wsłuchuję się jedynie w głos mojego serca. (…).

Jesienią 1996 roku zachorowałem na zapalenie płuc typu pneumocystis carinii (PCP), jedną z chorób należących do grupy AIDS. Bałem się, a to był czas, kiedy po raz pierwszy zaczęły się pojawiać tzw. koktajle, więc zdecydowałem się je wy-próbować. Poza tym brałem też leki na PCP, które odstawiłem zaraz po tym, jak nie było już oznak choroby. Pozostałem jedynie przy kuracji koktaj-lowej. (…)

Miałem bardzo dobre wyniki. Liczba komórek T wzrosła, a poziom ładunku wirusa wyraźnie opadł. Mimo tego, czułem sie okropnie. Oto kim byłem, wegetarianinem, który nigdy nie wziął do ust nawet aspiryny, a teraz przyjmowałem te wszystkie silne farmaceutyki. Musiałem je przyjmować trzy lub cztery razy dziennie, niektóre w trakcie posiłku, inne na czczo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *