Maciek i psychoterapia

Na ten widok matka chciała go wyrzucić przez okno. Ojciec opowiadał mu o tym, kiedy był już starszym chłopcem. Osobę matki Maciek pamiętał niedokładnie, bo niewiele czasu spędzała w domu – była zajęta robieniem interesów. Głównie utkwiły mu w pamięci sceny, gdy dom był pełen gości, a matka nietrzeźwa. Czuł wówczas lęk, wstyd przed sąsiadami.

Pogrzeb matki pamiętał. Nie zrobił na nim większego wrażenia. Opowiadano mu jednakże, iż po jej śmierci budził się z płaczem w nocy i wzywał ją. Traktowano to jako jego utajoną reakcję na utratę matki. Groźba utraty dziewczyny mogła więc pobudzać zapisane w pamięci zdarzeń doświadczenia z przeszłości. A większość ważnych doświadczeń związanych z matką mogła się składać na przekonanie, że ze strony innych łudzi czekać go może wiele zła. Stąd też mogła wynikać akceptacja kontaktu z taką dziewczyną, której zachowanie było dla Maćka źródłem dyssa- tysfakcji. Złe traktowanie przez dziewczynę określało jego pozycję w życiu. Zapewniało mu bezpieczeństwo w tym sensie, że było znane z kontaktu z matką.

W toku psychoterapii Maciek zaczął wyrażać protest wobec zachowań dziewczyny. Domagał się od niej szacunku. Oznaczało to ujawnianie „ja” głębokiego. Wcześniej dominowało „ja” powierzchniowe, a w nim zapisany scenariusz na życie, przygotowany przez matkę: „Nie należy ci się szacunek, miłość, jesteś mi niepotrzebny, kobiety odrzucają cię, pozostawiają samego”. „Ja” powierzchniowe mogło mieć wpływ na wspólne zamieszkanie z dziewczyną, której zachowania potwierdzały taki scenariusz. Wprawdzie Maciek cierpiał, gdy dziewczyna odrzucała go lub groziła odejściem, ale było to jego zdaniem lepsze niż pustka bez niej. Jej zachowania wyznaczały „ja” Maćka określony kształt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *