Marek i jego matka

Jest niezdolna do stanowczego radzenia sobie z jego odmową chodzenia do szkoły. Można powiedzieć, że dziecko łatwo manipuluje matką – przezwycięża jej władzę rodzicielską i rozum. Czyni to poprzez płacz, prośby. Matka wzmacnia zależność dziecka. Chroni je przed niewygodami, pragnie, aby było blisko niej (fizycznie i psychicznie). Kiedy dziecko narzeka na dolegliwości, współczuje mu, zgadza się na pozostanie w domu. Psychologowie sądzą, iż matka ma ambiwalentny stosunek do przejawów fobii szkolnej. Z jednej strony zgadza się bowiem, że dzi’ecko powinno jak najszybciej wrócić do szkoły, z drugiej zaś skrycie może mu komunikować, że lubi, jak .jest w domu.

Podobne obserwacje czyniliśmy w naszej pracy psychoterapeutycznej z Markiem i jego matką. Początkowo chłopiec często opuszczał nasze sesje grupowe. Mówił, że się boi do nas przychodzić. Ustaliliśmy, że matka będzie nas o takich obawach Marka informować (jeśli on sam będzie się bał wyjść z domu do budki telefonicznej) – wówczas ktoś z zespołu terapeutycznego przyje- dzie i pomoże mu dotrzeć >do ośrodka. Okazało się, że matka nie zawsze zawiadamiała nas o mającej nastąpić nieobecności Marka na psychoterapii. A kiedy telefonowała, nie prosiła o pomoc, ale usprawiedliwiała jego nieobecność na przykład bólem głowy. Jej postawa stała się szczególnie wyraźna, gdy w toku trwania psychoterapii Marek zaczął chodzić do szkoły. Także prosiliśmy ją o zawiadamianie o nieobecności syna w szkole. Nie spełniała l swojej obietnicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *