prywatna klinika odwykowa

Marzena – pretensje do rodziców i problemy z nauczycielką

Marzena sama zgłosiła się do ośrodka psychoterapeutycznego. Żle się czuła z ludźmi. Była z siebie niezadowolona. Miała pretensje do rodziców. Mówiła, że nie rozumieją jej. Nie akceptują jej sposobu bycia, ubioru. Chcieliby, żeby była inna. Przez pewien okres podczas psychoterapii indywidualnej zajmowaliśmy się więc tymi problemami i chęcią wyzwolenia się przez Marzenę spod wpływu wymagań i oczekiwań rodziców. W związku z tym odbyła z rodzicami kilka rozmów, podczas których ustalono pewne nowe zasady ich wzajemnego współżycia. Rodzice nie sprzeciwiali się jej dążeniom. Chętnie odbywali z nią rozmowy/ w których traktowali ją jak osobę dorosłą. Była z tego zadowolona. Mimo iż kontakty z rodzicami poprawiły się, odnosiłam wrażenie, że podejmowane z Marzeną tematy nie wyczerpują treści ważnych. Czułam, że jeszcze ni.e dotarliśmy do spraw dla niej zasadniczych. Moje przewidywania sprawdziły się, gdy pewnego dnia Marzena przeżyła w grupie psychoterapeutycznej silne napięcie. Spotkanie, w którym uczestniczyła, poświęcone było udzielaniu informacji zwrotnych. Kolejny członek grupy prosił, aby inni powiedzieli, jak jest odbierany, jakie uczucia wzbudza jego zachowanie. Marzena także zgłosiła chęć wysłuchania uwag o sobie. Jednakże gdy przyszedł moment, w którym mieliśmy zacząć o niej mówić, stwierdziła, że jest bardzo zdenerwowana. Każdy mógł jej napięcie zobaczyć, tak mocno drżała. Powiedziała nam, że czegoś się boi. Nie potrafiła jednak określić, z czego jej lęk wypływa. Próbowaliśmy pomóc jej odkryć źródła lęku. Stało się to jednak niemożliwe, bo Marzena nagle uspokoiła się. Nie można więc było śledzić źródeł czegoś, co przestało istnieć. Przeszliśmy zatem do przekazania jej informacji zwrotnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *