O LUDZIACH SPOTKANYCH W PSYCHOTERAPII CZ. II

Zdarzenia były dla mnie samej niekiedy wzruszające, wywoływały żywe emocje. Mój sposób reagowania będę tu opisywać szczerze i otwarcie. Decydując się na opisanie swojej pracy psychoterapeutycznej, postanowiłam pokazać ją dokładnie. Ludzie, których przedstawiam, to osoby, z którymi zetknęłam się osobiście. Pisząc tę książkę zmieniłam niektóre informacje o nich, by uniemożliwić ich ewentualne rozpoznanie. Niektórym moim pacjentom dałam maszynopis książki do przeczytania. Jedna z dawnych pacjentek uznała, że zawarte w książce informacje będą pożyteczne dla innych ludzi i powinny zostać upowszechnione, chociaż, jak stwierdziła, przeszedł ją dreszcz, gdy dotarła do fragmentu opisującego jej przeżycia.

Pisząc o swoich pacjentach nie będę stawiać rozpoznań chorobowych36, nie jest to potrzebne w mojej pracy psychoterapeutycznej. Pragnę tu podkreślić, iż oczywiście nie oznacza to pomniejszenia przeze mnie roli diagnozy problemów pacjenta. Wręcz odwrotnie, w toku całej psychoterapii oddziaływanie na człowieka i poznanie go wzajemnie przeplatają się. Psychoterapia jest przecież docieraniem do coraz głębszych warstw „ja” człowieka.

Przedstawiać będę psychoterapię pojedynczych osób, choć terapia indywidualna stanowiła tylko uzupełnienie psychoterapii grupowej. Prowadzona przeze mnie psychoterapia polegała na indywidualnej pracy z pacjentem na tle grupy, gdyż koncentrując się na jednostce nie mogę abstrahować od procesów grupowych37. Dla dobrej pracy indywidualnej niezbędny jest klimat bezpieczeństwa, zaufania w grupie, a grupa psychoterapeutyczna musi być dojrzała do podjęcia indywidualnych problemów pacjenta.

Historie poszczególnych osób uporządkowałam według tematów zgłaszanych i traktowanych przez pacjentów jako główny problem. Na początku opowiem o ludziach, którzy własne trudności wiązali z nauką, studiami, szkołą. Potem przejdę do opowieści o pacjentach, którzy przyczyny swych kłopotów widzieli w życiu rodzinnym. Następnie podejmę problemy związane z kontaktami towarzyskimi i związkami intymnymi. Na zakończenie przedstawię doświadczenia z ludźmi, których trudności nie dotyczyły kontaktów z innymi, ale koncentrowały się wokół własnej osoby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *