Brak oporu we wstępnych kontaktach raczej winien być niepokojący

Podany tu przykład pokazuje, do jakiego stopnia ingeruję w życie pacjentów. Gdy na pytanie o chęć współpracy uzyskuję od pacjenta niejasną odpowiedź, nie przerywam kontaktu, dopóki nie uzyskam w miarę klarownego obrazu jego motywacji. Opór przed ujawnieniem zagrażających treści wydaje mi się naturalny. Większość ludzi dzieli się intymnymi doświadczeniami z osobami, do których ma zaufanie. Przed wyrażaniem treści intymnych muszą się upewnić, jak są przez innych traktowani.

Brak oporu we wstępnych kontaktach raczej winien być niepokojący. Opór, hamując tempo docierania do zagrażających treści, umożliwia człowiekowi kontrolę nad intensywnością przeżywania przykrych doświadczeń. Zbyt nagłe dotarcie do własnych trudności mogłoby pogłębiać zaburzenia. Dlatego ważna jest cierpliwość psychoterapeuty. Nie jest to łatwe, bo dla zachowania starych przekonań pacjenci nieraz atakują, nękają psychoterapeutę.

Podam przykład takich moich doświadczeń z treningu terapeu-tycznego dla studentów psychologii. Już od pierwszych spotkań wyróżniała się na nim Małgorzata. Nie chciała udzielać innym informacji zwrotnych. Nie mówiła nic o swoich sprawach. Popierała tych, którzy postępowali podobnie do niej. Coraz mocniej zaczynała mnie atakować, twierdząc, że każdego chcę doprowadzić do płaczu. Nie podejmowałam żadnych szczególnych działań. Słuchałam Małgosi. Nie zachęcałam jej do zabierania głosu, nie naciskałam. W miarę upływu czasu Małgosia wypowiadała swoją niechęć do treningu z coraz większym napięciem emocjonalnym, coraz ostrzej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *