Reakcja terapeuty na opór u pacjenta

Zdarzało się, że członek grupy stawiający opór „dostawał w kość” od trenera, do czego przyłączała się reszta grupy, a nasilająca się agresja wzmagała opór, wycofanie, niekiedy prowadząc do rezygnacji z treningu. Moją reakcję na opór (odmienną od znanych mu sposobów postępowania trenerów) uznał za bardziej efektywną.

– Pisałam, że pojawienie się oporu jest przeze mnie przewidywane. Jest więc we mnie dużo cierpliwości i tolerancji dla omawianej kategorii zachowań. Taka postawa jest pozytywnie oceniana przez pacjentów. Przekonała mnie o tym jedna z pacjentek, Maryla. Dziewczyna ta po kilku spotkaniach grupowych przestała przychodzić do ośrodka. Wcześniej zachowywała się wśród nas dość odważnie – podczas sesji poświęconej udzielaniu informacji zwrotnych ‚często krytykowała pacjentów (wyśmiewała lęk przed rodzicami, uległość). Zespół terapeutyczny nie atakował, ale też nie chwalił takich jej zachowań.

Kiedy zrezygnowała ze spotkań psychoterapeutycznych, napisałam do niej list z prośbą o wyjaśnienie, czy zamierza kontynuować psychoterapię. Odpowiedź Maryli nie była jasna, pełno w niej było zarzutów wobec mnie. W kolejnym liście zaproponowałam spotkanie. Zgodziła się na nie, ale nie chciała przyjść do ośrodka. Zdecydowałam się na wizytę w jej domu. Po rozmowie Maryla wróciła do grupy psychoterapeutycznej. Wtedy stwierdziła, że podziwia moją cierpliwość. Z pełną premedytacją pisała do mnie nieprzyjemne listy. Dodała, że. gdyby sama natknęła się na taką pacjentkę, powiedziałaby jej: „Odczep się ode mnie”. Moja tolerancja zaimponowała jej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *