Staszek – problemy seksualne

Staszek podczas pierwszej rozmowy mówił, że nie może się uczyć – nie potrafi skoncentrować się na czytanym tekście itp. Gdy spytałam, dokąd zmierzają wtedy jego myśli, sprawiał wrażenie zawstydzonego, nie bardzo umiał określić, co przyciąga jego uwagę. Po kilku sesjach przyznał, że w trakcie wstępnej rozmowy czuł się zażenowany i dlatego ukrył część swoich zmartwień, tę, która dotyczyła spraw innych niż szkoła. Teraz postanowił wszystko powiedzieć. Jako dziesięcioletni chłopiec spotykał się z kolegami w parku i tam w ukryciu wspólnie onanizowali się. Nie mówił o tym dotychczas nikomu, bo wstydził się. W ostatnim czasie coraz częściej zaczął wspominać te doświadczenia – sam nie wie dlaczego. A wspomnienia, natrętne myśli stają się koszmarem, gdyż towarzyszy im przekonanie, że te seksualne doświadczenia zostawią na nim piętno – już zawsze będzie zboczony. Wyobrażał sobie, że nie będzie zdolny do kontaktu seksualnego

0 Spotkania, które leczą z dziewczyną, nie będzie mógł jak inni założyć rodziny. Takie .właśnie obawy odwracają jego uwagę na lekcjach w szkole czy też w domu, gdy usiłuje skupić się nad książkami. Wyjaśniłam mu wówczas, że onanizowanie się we wczesnym okresie życia jest zjawiskiem naturalnym i względnie częstym. Nie prowadzi do zaburzeń seksualnych u ludzi dorosłych. Rozmowa ze mną nie potwierdziła obaw Staszka. Osłabiło to u niego poczucie własnej nienormalności. Zmniejszył się jego lęk. Myśli dotyczące seksu stały się stopniowo mniej dokuczliwe. Zaczęliśmy więcej uwagi poświęcać innym jego doświadczeniom. Przypominał sobie ojca, który budził silny respekt. Staszek wobec mnie zachowywał się podobnie jak w stosunku do ojca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *