cukierki pudrowe

Testowanie kolegi

Przypomnę jeszcze jedno moje doświadczenie z pacjentem, Edkiem. Naczelną treścią jego doświadczenia było: „Udowodnij, że mnie kochasz”. Był on dwudziestodwuletnim człowiekiem pozostającym na utrzymaniu rodziców, zainteresowanym wyłącznie grą w szachy. Przybył do mojej grupy niemal bezpośrednio po opuszczeniu oddziału psychoterapeutycznego. Po nawiązaniu ze mną kontaktu zaczął rezerwować sobie ponownie miejsce na oddziale, polubił bowiem psychoterapię. Zajmowaliśmy się w grupie tą sprawą, i to chyba z efektem, ponieważ po kilku latach dowiedziałam się, że zaczął pracować i nie uczestniczył już w żadnej innej grupie psychoterapeutycznej.

Powrócę do przerwanego wątku. Edek na jednym z pierwszych spotkań grupowych mówił, że nie może znaleźć ludzi, którzy lubiliby go. W odpowiedzi na to jedna ze studentek psychologii, pomagająca mi w prowadzeniu psychoterapii, stwierdziła, że czuje do Edka sympatię. Nie bardzo chciał wierzyć w tę deklarację, ale sprawiał wrażenie trochę ucieszonego. Od tej pory studentkę spotykało wiele przykrości, po których dopytywał się, czy nadal czuje do niego sympatię. Dla przykładu pożyczył książkę i nie zwracał jej w obiecanym terminie, telefonował do niej w nocy, przychodził do niej nietrzeźwy, prosząc o pieniądze na wino. Każdy kolejny czyn był coraz bardziej dokuczliwy.

Gdy zwróciliśmy mu uwagę, że w nieprzyjemny sposób domaga się powtarzania dowodów sympatii, zgodził się z nami. Przytoczył następnie opowieść o wypróbowywaniu uczuć kolegi z oddziału psychoterapeutycznego. Chłopak ten także powiedział, że lubi Edka. Testowanie kolegi polegało na wpychaniu się przed nim do łazienki, a następnie pozostawianiu po sobie brudnej wanny. Jeśli kolega nie robił Edkowi wymówek za nie umytą wannę, był to dowód akceptacji. Wówczas był stosowany trudniejszy test.

Podobnie niemal nieograniczonej aprobaty domagał się Edek od rodziców (i uzyskiwał ją). Nie skończył szkoły licealnej, nie zamierzał pracować. W domu zajmował się niemal wyłącznie własnym hobby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *