Trening grupowy i jedna z pacjentek

Wiele wypowiedzi dotyczyło przeżywanych obecnie i w podobnych sytuacjach poza grupą psychoterapeutyczną napięć w kontaktach z osobami innej płci. Opisana tu prowokacja może stać się niewypałem, jeśli nie trafi się na klimat emocjonalny panujący w grupie. W przypadku psychoterapii grupowej nie można zapominać o jeszcze jednym elemencie mogącym powodować zmiany w pacjentach. Mianowicie obserwacja innych członków grupy może być ważnym czynnikiem dostarczającym informacji, wpływających na zmiany w systemie wiedzy. Kiedy podczas spotkań grupowych większość uczestników ujawni głębszą warstwę „ja”, ludzie ze zdziwieniem stwierdzają, że nie tylko oni mają trudności. Przekonają się, że osoby, o których sądzą na początku spotkań, że dobrze radzą sobie w życiu, też nie potrafią rozwiązać wewnętrznych problemów, słowem, podczas takich głębokich zwierzeń część grupy może odkryć, że inni są do nich podobni – też cierpią, bywają bezsilni, niekiedy niezadowoleni z siebie itp. Pewna kategoria ludzi może wynieść przekonanie, że lepiej niż inni pokonuje życiowe trudności. O takich doświadczeniach powiedziała mi po kilku latach jedna z uczestniczek prowadzonego przeze mnie treningu. Stwierdziła ona, że prowadzony przeze mnie trening grupowy stanowił jedno z najważniejszych doświadczeń w jej życiu. Wyjaśniła, że nauczyła się wiele poprzez obserwowanie innych ludzi. Przekonała się, jak bardzo są oni uwikłani w różne problemy. Własne kłopoty wydały się jej mniej ciężkie. Poczuła ulgę, dostrzegając dobre strony własnego życia. Tak więc poznanie większej prawdy o innych daje nam szerszą perspektywę poznawczą. We właściwych proporcjach możemy ująć nasze kłopoty. Możemy przekonać się, że nie jesteśmy wyjątkowi (nienormalni), bo inni też ich doznają. Albo też dochodzimy do wniosku, że nasze własne nieszczęścia nie są nieszczęściami największymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *