fizjoterapeuta mokotów

Ustosunkowania pacjenta wobec psychoterapeuty

W miarę trwania kontaktu osoba psychoterapeuty zaczyna nabierać szczególnego znaczenia dla pacjenta. Psychoterapeuta staje się postacią ważną i specyficznie traktowaną. Odwołam się znów do treningu terapeutycznego ze studentami psychologii. Jeden ze studentów, Leon, już na początku spotkań powiedział, że się mnie trochę boi, ale nie umiał powiedzieć, dlaczego wzbudzam u niego lęk. Przypomniałam sobie tę informację, gdy po kilku dniach wspólnie z pomocnikiem planowaliśmy ćwiczenia, jakie podczas sesji treningowej zaproponujemy całej grupie. Pomyśleliśmy o tym, aby ludzie dobrali się parami. Mieli siedzieć trzymając się za ręce, z zamkniętymi oczami. Zadaniem każdego było zwrócenie uwagi na własne uczucia i wyobrażenie sobie, co odczuwa partner. Kiedy zaczęła się sesja, podeszłam do Leona, aby wspólnie z nim wykonać ćwiczenie. Gdy usiedliśmy na wprost siebie, zauważyłam, że ma napiętą twarz i niespokojnie przełyka ślinę. Podaliśmy sobie ręce i zamknęliśmy oczy. Dłonie Leona były wilgotne od potu. Czułam, że całe jego ręce są napięte, choć dotykał moich nieśmiało, lekko. Stopniowo zauważyłam, że jego dłonie coraz bardziej sztywnieją, a po kilku minutach ręce, a następnie całe ciało Leona zaczęło drżeć.

Gdy pomocnik prowadzący ćwiczenie dał sygnał do zakończenia i poprosił, abyśmy w parach podzielili się doświadczeniami, Leonowi trudno było mówić – szczękały mu zęby. Wyjaśnił, że podczas trzymania mnie za ręce niepokój w nim wzrósł do przerażającego poziomu. Powiedziałam mu o moich doznaniach. A gdy pozostali członkowie grupy podzielili się w parach swoimi doświadczeniami, zaproponowałam, aby Leon więcej powiedział o swoim przeżyciu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *