Wyjaśnienia dotyczące problemów z seksem

Moje wyjaśnienia dotyczące problemów z seksem przyjął bez zastrzeżeń. Traktował mnie jako autorytet. Ufał mi. Moje słowa nabierały dzięki temu większej mocy. Jednakże to pozytywne oddziaływanie nie okazało się trwałe. Około roku po zakończeniu naszych spotkań Staszek poprosił mnie o spotkanie. Znów nasilił się lęk, że jest z nim coś nie w porządku. Z wielkim wstydem zwierzył mi się, że kilka razy zdarzyły mu się seksualne zabawy z psem. Gdy opowiadał o tym, z niepokojem patrzył w moją twarz, śledząc uważnie, jak zareaguję. Nie wpadłam w panikę. Wyjaśniłam, iż jego zachowanie świadczy o tym, że istnieją w nim niezaspokojone potrzeby seksualne. Nie ma partnerki, z którą mógłby je zaspokoić – znajduje więc obiekty zastępcze. Więcej uwagi w czasie rozmowy poświęciliśmy trudnościom Staszka w nawiązaniu kontaktu z dziewczyną, która mu się podobała. Obawiał się okazać jej zainteresowanie sądząc, że nie zaakceptuje go jako mężczyzny. Znów więc myśli o seksualnej treści (przekonanie, że jest zboczony) były oderwane od pragnień seksualnych (jakie wzbudzała dziewczyna).

Po roku Staszek ponownie przyszedł do ośrodka. Tym razem miał już za sobą kontakt seksualny z dziewczyną’- ale nieudany. Kolejny raz przypomniały mu się dawne doświadczenia i obawy, że nie będzie zdolny do prawidłowego życia seksualnego z dziewczynami. Rozmawialiśmy więc o lęku paraliżującym go od pierwszych chwil fizycznego zbliżenia z dziewczyną, o z góry przewidywanym niepowodzeniu itp. Słowem, szukaliśmy tkwiących w nim emocji, które utrudniały mu kontakt z dziewczyną. Z tego spotkania – jak i z poprzednich – wyszedł uspokojony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *