Zachowanie Romana w toku wykonywanego ćwiczenia

Zachowanie Romana w toku wykonywanego ćwiczenia wywołało bowiem bardzo żywą reakcję emocjonalną u jednej ze studentek. Tak więc od chwili, gdy Roman uzyskał informacje zwrotne, moja uwaga skoncentrowała się na niej.

Od opisanego spotkania Roman zmienił zachowanie. Przestał być aktywny. Nie zabierał głosu spontanicznie. Nie wysuwał jak dotychczas propozycji. Kiedy był proszony o wyrażenie własnych ustosunkowań, zamiast informacji zwrotnych mówił: „Wiesz, stary, ja jestem ja, ty jesteś ty, nie chce mi się nic mówić i nie będę spełniał twoich oczekiwań”. Członkowie grupy zaczęli atakować Romana za tego rodzaju wypowiedzi. Jego zachowanie zaczęło mnie trochę irytować. Powiedziałam mu o emocjach innych wobec niego. Z jednej strony czułam smutek, bo dostrzegłam, że nie jest mu w grupie dobrze, ma jakiś żal do nas wszystkich czy do mnie. Z drugiej strony – złość, bo nie mówi o tym wprost, ale powtarza teksty nie w pełni pasujące – jak sądzę – do jego stanu ducha i istniejącej sytuacji.

Roman był zaskoczony. Od tego czasu przestał siedzieć usztywniony, z zasępioną twarzą. Rozluźnił się. Zaczął spontanicznie zabierać głos. W ogóle atmosfera w grupie poprawiła się – ludzie swobodniej mówili o sobie. Po pewnym czasie powiedział mi, że zdziwiła go moja reakcja na bojkotowanie przez niego propozycji w grupie. Zazwyczaj spotykał się z ostrym atakiem osoby prowadzącej trening w stosunku do uczestników przejawiających opór. Widział czasem pozytywne tego efekty. Atakowana osoba niekiedy „pękała” i wybuchała silnymi emocjami. Ale nie zawsze tak było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *