najlepsza pożyczka w happy pożyczki 7500 zł na 12 m-cy

Zbyszek – depresja i ukryta agresja

Zgłosił się do ośrodka psychoterapeutycznego na początku roku akademickiego. W czasie wstępnej rozmowy został zakwalifikowany do prowadzonej przeze mnie grupy. Jednak na umówione spotkanie nie przyszedł. Po roku zatelefonowała do ośrodka jego matka prosząc o pomoc. Mówiła o głębokiej depresji syna, o własnych obawach o jego życie. Po telefonicznej rozmowie z matką nastąpiło moje pierwsze spotkanie ze Zbyszkiem. Wyjaśnił wtedy, że rok wcześniej popadł w depresję i dlatego poszukiwał kontaktu z ośrodkiem. Był na pierwszym roku politechniki, miał wówczas ogromne trudności w nauce. Kiedy zabierał się do nauki, nie mógł skoncentrować się na zadaniach, jakie miał do wykonania. ‚Zaczął myśleć, że się do niczego nie nadaje. Był pewien, że wyrzucą go ze studiów. Czuł się także źle fizycznie. Zaczął chodzić do lekarzy. Otrzymał środki farmakologiczne, które poprawiły mu nastirój. Matka pomogła mu w załatwieniu urlopu zdrowotnego, po otrzymaniu którego poczuł się zdrowy, depresja minęła. Pojawił się też nadspodziewanie dobry nastrój. Uznał więc, że psychoterapia nie jest mu potrzebna, i dlatego w ośrodku nie pojawił się.

Jednak po roku te same trudności powróciły i wystąpił depresyjny nastrój. Ponownie nie mógł się uczyć. Znów był pewien, że wyrzucą go ze studiów. Sądził, że jest do niczego, że nic mu nie może pomóc. Nie miał pojęcia, skąd się biorą jego trudności. Czasami myślał, że to jakaś klątwa wisi nad nim.

W czasie pierwszej rozmowy dowiedziałam się, że Zbyszek mieszka z matką. Rodzice od kilkunastu lat są rozwiedzeni. Matka jest – zdaniem Zbyszka – wspaniałym człowiekiem, na którego zawsze może liczyć. Gdy popada w depresję, na wszelkie sposoby stara się mu pomóc. Pociesza go, zachęca, żeby wziął się w garść. Pomaga mu w nauce. Załatwia za niego wszystkie ważne sprawy. Zbyszek nie potrafi być jej za to wdzięczny. Gdy ma zły nastrój, wszystko go drażni. Rady matki też go irytują.

Ojciec – według Zbyszka – nie jest i nigdy nie był dla niego ważną osobą. Jest to człowiek, o którym nie może powiedzieć nic dobrego. Spotyka się z nim rzadko. Bliższe kontakty utrzymuje natomiast z koleżanką ze studiów, Zuzanną, na którą może liczyć w trudnych sytuacjach tak jak na własną matkę. Ale kiedy ma zły nastrój, ona również go irytuje.

Tak przedstawiał swoje trudności Zbyszek. Podczas pierwszego spotkania nasunęły mi się pewne spostrzeżenia. Postanowiłam podzielić się nimi ze Zbyszkiem później. Ograniczyłam się do przekazania mu informacji, na czym będzie polegać psychoterapia. Zbyszek wyraził zgodę na udział w mojej grupie psychoterapeutycznej oraz na kontakty indywidualne.

Jakie zrobiłam spostrzeżenia w czasie relacji Zbyszka? Zauważyłam, że opisuje swoich rodziców w kategoriach: białe (matka)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *