Znencanie brata nad siostrą

Brat znęcał się nad Anną także poza domem. Ośmieszał ją na podwórku wobec koleżanek. Miała wrażenie, że potrafi odgadnąć wszystkie jej intencje. Kiedy starała się zaimponować koleżankom powtarzając zasłyszane u niego opinie, włączał się do rozmowy i wyśmiewał ją. Anna czuła się mocno skompromitowana w takich sytuacjach.

Najbardziej bolesny cios zadał Annie, źle traktując jej lalkę. Była to jej ulubiona zabawka. Rozmawiała z nią, brała ją do łóżka przed zaśnięciem. W pierwszej klasie szkoły podstawowej przed wyjściem do szkoły zawsze odbywała rozmowę z lalką, kładła ją do łóżeczka. Pewnego dnia brat rozzłoszczony na Annę wyciągnął lalkę z łóżeczka i rzucił nią o podłogę. Był to dla Anny wstrząs. Musiała długo lalkę głaskać, pocieszać, przepraszać za wyrządzoną jej krzywdę. W niedługim czasie zaczęła mieć wrażenie, że nie tylko lalka, ale też inne przedmioty cierpią, gdy są źle traktowane. Zaczęła więc przedmioty te głaskać, przepraszać. Każdego dnia przed zaśnięciem długo głaskała własne kapcie przepraszając, że sprawia im ból, gdy chodzi w nich. Co pewien czas przesuwała leżące na biurku książki. Wyobrażała sobie bowiem, że biurko czuje ból, gdy książki naciskają na nie. Wykonywała te czynności często.

Po pewnym czasie rodzice zauważyli to. Pytali, dlaczego tak się zachowuje. Nie chciała o tym mówić. Zaniepokojeni zaprowadzili ją do psychologa i lekarza. Psycholog był nawet miły, ale Anna postanowiła na jego pytania po prostu nie odpowiadać. Obawiała się, że zostanie wyśmiana. Ograniczył się więc do zbadania poziomu intelektualnego Anny i poinformował rodziców, że nie mają powodu do niepokoju, bo rozwój umysłowy ich córki jest w normie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *